Młoda Mama i presja, jakiej musi sprostać

Macierzyństwo to ogromne wyzwanie. W jednej chwili nasz świat przewraca się do góry nogami, a cała uwaga skupia na drugiej, maleńkiej osóbce. Każda Mama chce wychować swoją pociechę najlepiej, jak potrafi, dać jej miłość, bezpieczeństwo i dobry start w przyszłość. Zawsze tak było i będzie – w tej kwestii nic się nie zmieniło. Zmieniło się natomiast środowisko oraz teraźniejsze realia, a my mamy coraz większą presję, by być Mamą absolutnie perfekcyjną.

 

Może się wydawać, że teraz powinno nam być łatwiej niż naszym mamom i babciom. Mamy przecież dosłownie wszystko, co pomaga wychowywać dzieci. W sklepach dostępna jest niezliczona ilość książek, zaś w Internecie dawka wiedzy i porad na temat macierzyństwa jest nie do przerobienia. Do tego dochodzą aplikacje w smartfonie, nowinki technologiczne, gadżety czy interaktywne zabawki, które już od najmłodszych lat dbają o rozwój psychoruchowy maluchów. Większość kobiet może także liczyć na wsparcie partnerów i bliskich.

Jednak czy to wszystko oznacza, że teraz łatwiej jest być Mamą? Opinie mogą być podzielone, ale moim zdaniem, młode Mamy czują teraz ogromną presję, by sprostać wszystkim oczekiwaniom, które często same sobie stawiają.  

Czego tak się boimy?

Wydaje mi się, że dzisiejsza rzeczywistość wpływa na to, że jesteśmy nieco przytłoczone. Nie tylko trwającą od ponad roku pandemią, bo ona oczywiście też ma znaczenie. Ja jednak chciałam się odnieść do postępu technologicznego i rosnących wymagań społecznych.

Mam wrażenie, że wiele  z nas narzuca na siebie ogromną presję, aby potrafić dosłownie wszystko. Wydaje nam się, że inne matki są lepsze, dlatego porównujemy się z nimi – niestety często te porównania opieramy na tym, co zobaczymy w Internecie, na Instagramie czy przeczytamy na forach. Możliwość „podglądania” tego, jak żyją nasi znajomi, czy próby doścignięcia znanych celebrytek to z jednej strony możliwość czerpania inspiracji, ale z drugiej prosty sposób do tego, by poczuć się ze sobą gorzej.

Efekt? Czujemy, że robimy za mało, a przecież powinnyśmy wiedzieć, że to co zobaczymy na kolorowym ekranie, nie zawsze zupełnie prawdziwie i w pełni oddaje rzeczywistość.

Mimo to wiele kobiet, by sprostać wszystkim wyzwaniom, eksploatuje się ponad siły. W konsekwencji oprócz pracy zawodowej i wychowywania dziecka, chcą (albo czują, że muszą) robić też dodatkowe rzeczy, aby doścignąć innych… Piec ciasteczka po nocach, zapisać dziecko na mnóstwo zajęć pozalekcyjnych, udzielać się w życiu szkoły, zawsze mieć siłę, być kreatywną… Wszystko po to, aby być dla naszej pociechy wzorem, ale też poczuć, że zapewniamy mu to, co najlepsze.

Dziewczyny – trochę luzu

Moim zdaniem dla dziecka zawsze najważniejsza będzie Wasza miłość, wsparcie, zrozumienie i po prostu obecność. Idźcie razem na rower, spacer albo lody i nie patrzcie na to, jak żyją inni. Złapanie oddechu i wspólne spędzanie czasu to zawsze dobry pomysł, który buduje zaufanie i umacnia relacje.

Udostępnij:

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

trzynaście − jedenaście =