Świat natury a wychowanie dziecka

Tegoroczna wiosna nareszcie jest w pełnym rozkwicie. Mnogość kolorów, które widzimy na drzewach – nasycona zieleń liści, kwitnące kwiaty i radosny świergot ptaków cieszą oczy i uszy oraz sprawiają, że możemy zachwycać się pięknem otaczającej nas przyrody. Uwielbiam tę porę roku i jak już pewnie mogłyście wywnioskować – dziś chciałabym poruszyć temat natury i jej roli w procesie wychowywania dzieci.

 

Przebywanie wśród natury dla wielu z nas jest zbawienne. Patrzenie na drzewa, góry czy oddychanie świeżym morskim powietrzem wpływa na nasze samopoczucie, pozwala odnaleźć spokój. W dzisiejszym, zabieganym świecie, kontakt z przyrodą daje chwilę wytchnienia. To bardzo cenne momenty, dlatego wydaje mi się, że to niezwykle istotne, by nasze dzieci miały kontakt z naturą od jak najwcześniejszych dni. W moim odczuciu świat roślin i zwierząt w ogromnym stopniu kształtuje prawidłowy rozwój każdego Maleństwa i pomaga mu poznawać życie.

Na każdym etapie rozwoju dziecka, przyroda odgrywa inną rolę. W pierwszych miesiącach malec poznaje w ten sposób nowe otoczenie. Słyszy inne dźwięki, zaczyna dostrzegać kolory, zapachy. Na razie jednak wszystko obserwuje z wózka lub z rąk Mamy. Jest to jednak bardzo ważne i niezbędne w jego prawidłowym wzroście.

Przyroda staje się coraz ważniejsza (przynajmniej z perspektywy dziecka), gdy nasz malec zaczyna chodzić. To właśnie wtedy zamienia się w małego badacza. Każdy spacer jest dla niego zupełnie nowym odkryciem. Wszystko go interesuje, wszystkiego chciałby dotknąć, spróbować, popatrzeć. Każdy dzień to nowa wyprawa, która poszerza jego wiedzę o świecie. I to w dużej mierze od nas zależy, jaki będzie jego stosunek do natury, roślin i zwierząt. Mamy wpływ na to, czy nasza pociecha polubi aktywność na świeżym powietrzu, czy nauczy się szanować zieleń i zwierzęta oraz jak zareaguje, gdy zobaczy pająka.

Poniżej spisałam kilka porad, do których sama staram się stosować, by czas spędzony z naturą przynosił całej rodzinie jak najwięcej radości, a malcowi także niezbędnej nauki.

Zwracaj uwagę na to, w jaki sposób formułujesz komunikaty

Pamiętaj, że w pierwszych miesiącach i latach życia, dziecko uczy się od rodziców i opiekunów. Dopiero potem w edukacji zaczyna uczestniczyć szkoła. Na początku jednak obserwuje on reakcje najbliższych. Staraj się odpowiadać na jego pytania, kiedy zobaczy pierwszy raz w życiu biedronkę czy mrówkę. Wyjaśnij mu, co to za zwierzątko. Unikaj mówienia „nie dotykaj”, „zostaw”, „ugryzie Cię”. Nie pokazuj mu, że powinien się bać, bo wtedy z pewnością nie wytworzy sobie dobrych skojarzeń z drobnymi żyjątkami. 

Nie pospieszaj, pozwól mu poznawać nowe rzeczy

Kiedy dziecko widzi coś nowego, bardzo mocno go to intryguje. To ważne, żeby otrzymało od nas wtedy wystarczająco dużo uwagi i cierpliwości, tak aby spokojnie mogło „zbadać” nowe miejsce, nieznane wcześniej drzewa czy zwierzątka. Nie poganiaj go, gdy po raz kolejny zatrzyma się na chodniku pytając „mamo, a co to za ptaszek”. Jeśli z Twojego zachowania wyczyta, że nie warto poświęcać temu uwagi, że „trzeba szybko iść do domu”, może to nieco wyhamować jego ciekawość i zainteresowanie nowościami.

Weekend wykorzystaj na wycieczkę do nowego miejsca

W ten sposób pokażesz swojemu brzdącowi okolicę, dzięki czemu z pewnością nabędzie on nową wiedzę i umiejętności (np. z obserwacji przyrody). Dodatkowo jest to świetna okazja, by zabrać ze sobą koc, herbatę, zdrowe przekąski i zorganizować piknik, który całej rodzinie sprawi frajdę i pozwoli wspólnie spędzić czas.

Pokaż maluchowi, że nie ma złej pogody na wyjście z domu

To niezwykle ważne, żeby jak najczęściej zabierać dzieci na dwór. Nie tylko kiedy świeci słońce i jest ciepło. Każda pogoda jest dobra na wyjście z domu, o ile dobrze się do tego przygotujemy, czyli odpowiednio ubierzemy. To ważne, żeby dziecko obserwowało okolicę zarówno w porze porannej, jak i wieczornej, latem i zimą. W ten sposób będzie w stanie dostrzegać różnice i uczyć się rytmu dnia i całego roku.

 

Obcowanie z przyrodą uczy dzieci wrażliwości, szanowania natury i pobudza ich kreatywność. Z pewnością lepiej jest zabrać malucha na spacer po okolicznym lesie, czy zachęcić go, żeby pogłaskał i pobawił się z psem sąsiadki, niż pozwolić mu przez kolejne minuty korzystać ze smartfona. 

Udostępnij:

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

trzy × 3 =